Zanim zacznę pisać

23 marca 2018

Zanim zacznę pisać

Agnieszka Aleksanderek, Blog, Dziecko

AddThis Sharing Buttons

Efektywne, płynne ruchy pisarskie (grafomotoryka) kształtują się na prawidłowej wydolności psychofizycznej dziecka. Podstawą jest sprawny i dobrze funkcjonujący system przedsionkowy, dotykowy i proprioceptywny.

Od prawidłowego działania układu przedsionkowego zależy poziom napięcia mięśniowego, rozwój reakcji posturalnych i ruchy gałek ocznych. Propriocepcja – czucie głębokie – wpływa na kontrolowanie nacisku palców na przybory i kształtowanie prawidłowego, statycznego chwytu pisarskiego. Zbyt duży nacisk palców na długopis sprawia, że litery są ciemne i nienaturalnie pogrubione. Pisanie wymaga wówczas nadmiernego wysiłku i jest mało efektywne. Natomiast zbyt słaby nacisk zawiązany jest zwykle z nadwrażliwością dotykową; dzieci trzymają długopis opuszkami palców, zbyt słabo, ich pismo jest niewyraźne, a litery nierówne.

Scalanie przez układ nerwowy doznań zmysłowych odbieranych przez ciało, właściwe porządkowanie i przesyłanie do mózgu tylko istotnych sygnałów umożliwi organizmowi odpowiednie reagowanie. Proces ten rozpoczyna się już w życiu płodowym, bez tego człowiek nie byłby w stanie się rozwijać i uczyć.

O tym, jak rozwijać i doskonalić trzy podstawowe układy sensoryczne (dotyk, przedsionek, propriocepcję) oraz jak integrować odruchy, możecie poczytać na mojej stronie Logodys.

Dziś o tym, jak w przyjemny sposób, przechodząc płynnie z poziomu na poziom, pomagać dziecku osiągnąć sukces w pisaniu.

Jest kilka etapów przygotowujących dziecko do pisania

Zacząć możemy już w 3–4 miesiącu życia, kiedy to maluch zaczyna samodzielnie sięgać po jedzenie, a ręka umoczona w zupce lub kaszce zostawia ślad :-). (Pamiętaj, że pierwsze pokarmy podajemy dziecku po 6 miesiącu życia. Jedzenie można jednak wykorzystać wcześniej właśnie do zabawy, wtedy mamy pewność, że nawet jeśli maluch włoży paluszki do buzi – nic mu nie grozi).

To etap plamy. Pobudza zmysł wzroku i dotyku, a zgniatanie i rozcieranie pokarmu – czucie głębokie. Innej siły należy użyć, żeby zgnieść i rozetrzeć papkę z marchewki, a innej do biszkopta. Dla rodziców o słabszych nerwach polecam zabawy kontrolowane:

  • pieczątki z ziemniaków,
  • odciskanie dłoni i stóp,
  • stemplowanie palcami kolorowych kropek (dotykanie ich w kolejności i wodzenie za palcem od lewej do prawej strony).

Bazgroły to drugi poziom, fachowo nazywany etapem linii i wzorów nieukierunkowanych. Niby nic konkretnego, ale jakże istotny moment. Ruchy dziecka są jeszcze nieskoordynowane, przeważają odruchy pierwotne. Odruch chwytny dłoni integruje się wraz z ogólną koordynacją ruchów ciała najpóźniej do końca 1 roku życia dziecka. Teraz ręka pracuje szybciej niż oko, więc zamalowane jest wszystko, łącznie ze stołem. Jednak tylko w ten sposób będzie dziecku łatwiej przejść w ciągu następnego roku do etapu linii i wzorów ukierunkowanych.

W 2–3 roku życia dziecko dąży do rysowania kresek poziomych i pionowych, próbuje narysować koło. Aby móc to osiągnąć, musi wodzić wzrokiem w płaszczyźnie poziomej i pionowej. Wybieramy zatem zabawy wyrabiające w dziecku umiejętność kreślenia wzorów od strony lewej do prawej, z góry w dół i wkoło (koło w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara).

Co robić?

Postawić na samodzielność, nic tak nie rozwija paluszków jak samoobsługa, a kierunek ruchu rąk podczas np. ubierania się (do góry, na dół, do środka, na zewnątrz i dookoła) jest taki sam jak podczas pisania i stanowi podstawowe pojęcie dla nauki obu umiejętności. Można jeszcze:

  • malować patykiem na piasku w odpowiednim kierunku,
  • palcem w kaszy, ryżu itp.,
  • mieszać łyżeczką w garnku, kubku – zabawy w gotowanie,
  • malować kółka na kartce, wodzić po nich palcem w odpowiednim kierunku,
  • rysować linie za pomocą autka, można pomalować farbą koła.

Czas na hamowanie:

  • weź kartkę z narysowanym kształtem. Wyklej kontur np. sznurkiem. Sznurek ułatwi kontrolę ruchu ręki. Niech dziecko koloruje wnętrze figury, kreśląc linie z góry na dół oraz kolorując od lewej do prawej;
  • na kartce narysuj jakiś kształt, następnie go wytnij. Przymocuj go np. na kartonie i połóż na stoliku. Niech dziecko koloruje wnętrze szablonu. Zaznacz, że jeśli pokoloruje wzór, to nic nie szkodzi. Po ukończeniu zadania zdejmij szablon z kartonu. Na nim pozostanie pokolorowana figura.

Przyczynia się to do powstawania pierwszych kształtów. Na początku najlepiej korzystać z farb, pasteli, kredy, a na końcu z kredek ołówkowych, idealnie gdyby były grube lub trójkątne – wtedy dodatkowo od początku uczymy właściwego chwytu pisarskiego.

Następny poziom to uwielbiane przez dzieci łączenie kropeczek i punktów w celu uzyskania jakiegoś kształtu. Zaliczamy do tego etapu takie elementy aktywności graficznej, jak rysowanie:

  • po śladzie,
  • łączenie punktów,
  • przerysowywanie,
  • rysowanie z pamięci,
  • samodzielne rysowanie.

Po takim wstępie, ciągłej zabawie kształtem i kolorem, stymulowaniem podstawowych układów zmysłowych, nie ma opcji, żeby dziecko nie radziło sobie z podjęciem prób na materiale literowym.

Aktywność graficzna dzieci rozwija się wraz z ich dorastaniem. Najważniejsze, żeby skoordynować rękę – oko – ruch, nie zapomnieć o właściwym napięciu mięśniowym całego ciała, mocnej obręczy barkowej, czuciu własnego ciała (propriocepcji), żeby prawidłowo siedzieć przy stoliku, odpowiednio trzymać ołówek i wytrzymać w tej pozycji przez dłuższy czas.

Ostatnie wpisy